Światowe Centrum Ekorozwoju Osiedle Ogrody 17A m. 9 27-400 Ostrowiec Świętokrzyski | Pomoc

O FUNDACJI

Fundacja Światowe Centrum Ekorozwoju pokazuje jak dzięki ochronie środowiska

czytaj więcej...

ZMIANA FORMUŁY POKAZÓW

Uprzejmie informujemy, że od nowego roku zmieniamy formułę organizowanych

czytaj więcej...

NOWE PODEJŚCIE DO OCHRONY ŚRODOWISKA

Dotychczasowe formy promowania

czytaj więcej...

  • gmo-nie-przeszlo.jpg
  • pokaz_na_osiedlu_kuznia.jpg

polecane

Witamy serdecznie na stronie Fundacji Światowe Centrum Ekorozwoju


Po co się je tworzy?

Aby zachęcić i uzależnić rolników od kupowania drogich modyfikowanych nasion koncerny biotechnologiczne stosują następujące działania:

  • Starają się uodpornić rośliny modyfikowane na szkodniki. Robią to poprzez wprowadzenie do nich genu powodującego, że roślina produkuje toksynę zabijającą jej naturalne szkodniki. Już nie trzeba stosować oprysków. Roślina sama produkuje odpowiednio silną truciznę zabijającą owady. (Skutki tego działania opisano w dalszej części broszury.)
  • Próbują zwiększać wydajność. Np. wprowadzają krowom nowy genetycznie zmodyfikowany hormon wzrostu, który zwiększa u nich produkcję mleka. Badania naukowe dowiodły, że u osób pijących takie mleko zwiększa się ryzyko zachorowania na raka piersi, okrężnicy i prostaty.
  • Tworzą organizmy przeznaczone jedynie na paszę albo do produkcji leków lub przemysłowych środków chemicznych. Przykładem mogą tu być kozy, którym wszczepiono geny pająka. Z kazeiny zawartej w ich mleku robione są bardzo cienkie i super wytrzymałe liny. Rośliny i zwierzęta modyfikowane na potrzeby przemysłu nie nadają się do spożycia. Powinno to być ściśle przestrzegane i kontrolowane. Jednak nikt nie jest w stanie wykluczyć ludzkich błędów, pomyłek i chciwości w wyniku których trafią one do spożycia. Przykład: W 2003 r. w USA ujawniono fakt, iż 400 świń na których dokonywano eksperymentów genetycznych zamiast do zniszczenia trafiło do punktu skupu żywca.

Inny przykład: W 1998 r. genetycznie zmodyfikowana kukurydza zarejestrowana jako pasza dla zwierząt hodowlanych zanieczyściła 10% zbiorów amerykańskiej kukurydzy i znalazła się w przetwórstwie spożywczym. W ciągu 2 miesięcy od ujawnienia tej afery amerykańskie zrzeszenia producentów żywności przetworzonej zanotowały 90 krotny wzrost zgłoszeń reakcji alergicznych łączonych z żółtą kukurydzą. Jeden z raportów dotyczył 210 konsumentów u których rozwinęły się reakcje alergiczne, które w 74 przypadkach wymagały interwencji lekarza, a aż w 20 przypadkach podjęcia pomocy ratującej życie. Nawet jeśli zmodyfikowane rośliny lub ich nasiona nie zostaną wymieszane z innymi to uprawy odległe nawet o wiele kilometrów zostaną skażone ich zmodyfikowanym pyłkiem. Nie istnieje bowiem możliwość powstrzymania pyłków pochodzących ze zmodyfikowanych roślin przed zapylaniem tradycyjnych roślin nie modyfikowanych. Nasiona zwykłych roślin powstałe po zapyleniu modyfikowanym pyłkiem będą już nasionami modyfikowanymi i nie będą się nadawały do spożycia. Kolejne pokolenia tych roślin także.

Starają się zmienić zawartość składników odżywczych w roślinach lub nadać im nowe cechy, których one nigdy wcześniej nie posiadały. Kampania reklamowa firm biotechnologicznych wokół złotego ryżu GMO, obiecywała, że dzięki większej zawartości prowitaminy A” ryż ten wyeliminuje jej brak u osób w krajach Trzeciego Świata. Jednak nawet jeden z prezesów fundacji współfinansujących badania stwierdził, że nie jest to recepta na wyeliminowanie niedoboru witaminy A”. Niezależne badania wykazały bowiem, że dwuletnie dziecko, by dostarczyć organizmowi dzienną dawkę witaminy A”, musiałoby zjeść 3,5 kg ryżu, a osoba dorosła 10 kg. Tymczasem do całkowitego zaspokojenia dziennej dawki witaminy A” dla dorosłej osoby wystarczy zjeść kilka średniej wielkości marchewek.

Uodparniają rośliny na środki chemiczne. Przykładem jest soja odporna na Roundup – silnie trujący herbicyd, który zabija wszystkie inne rośliny i bardzo wiele zwierząt. Skutkiem jego stosowania jest prawie całkowite wytrucie większości organizmów glebowych i zatrucie wód. Część z tych środków poprzez liście i korzenie trafia do opryskiwanych roślin, które w normalnych warunkach pod jego wpływem by uschły. Wbudowany w nie gen uodparnia rośliny na trujące właściwości pestycydu, ale nie neutralizuje jego działania. Toksyczne środki nadal znajdują się w roślinach, które potem trafiają do spożycia.

Zmieniają rośliny w taki sposób, że nasiona z nich uzyskane nie wykiełkują. Uzależnia to rolników od koncernów biotechnologicznych i zmusza do tego by co roku kupowali nowe nasiona, kupowali licencje na ich produkcje i płacili opłaty technologiczne za wykorzystywanie modyfikowanych nasion.

Nie dajmy się oszukać. Wszystkie te działania nie służą ratowaniu świata przed głodem ani pomocy rolnikom w ich pracy. Koncerny biotechnologiczne nie kierują się takimi pobudkami. One chcą uzależnić rolników oraz konsumentów od swych opatentowanych produktów. Tu chodzi o zysk. Tylko to się dla nich liczy. Te wyjątkowo bogate instytucje są w stanie zrobić bardzo wiele, aby ukryć swe prawdziwe intencje i konsekwencje swych działań.

Filmy godne obejrzenia

Kto potrzebuje GMO ?

PSL + PO = GMO

Targi Poleko 2010 i Komtechnika 2010